Dorsz w pikantnej posypce, zielone puree, sałatka na ciepło i sos tatarski

Zapraszam na urodzinową ucztę. Inspiracja – Jamie.

Dorsz w pikantnej posypce, zielone puree, sałatka na ciepło i sos tatarski:

Dorsz:

  • 4 polędwiczki z dorsza,
  • sól,
  • pieprz,
  • 1 łyżeczka rozmarynu,
  • 2 łyżki oleju rzepakowego.

Pasta:

  • 2 ząbki czosnku,
  • 8 suszonych pomidorów + 2-3 łyżki oleju spod nich,
  • 1/2 pęczka bazylii,
  • 1/2 papryczki chili (może być marynowana),
  • 40 g startego grana padano,
  • sok i skórka z 1/2 cytryny,
  • 1 łyżka octu balsamicznego.

Posypka:

  • 2 kromki czerstwego chleba lub 2 grzanki,
  • 2 ząbki czosnku,
  • 2 łyżki oleju spod pomidorów.

Puree:

  • 3 ziemniaki,
  •  1 brokuł,
  • 200 g mrożonego groszku,
  • sól,
  • pieprz,
  • 1 łyżka masła,
  • 2 łyżki oliwy,
  • 2 łyżki sosu miętowego lub posiekanej mięty.

Sos:

  • 2 ogórki konserwowe,
  • 3-4 łyżki majonezu,
  • 1/2 pęczka natki pietruszki,
  • sok i skórka z 1/2 cytryny,
  • szczypta słodkiej papryki.

Sałatka:

  • 1/2 sałaty lodowej,
  • 1 ząbek czosnku,
  • kilka plasterków szynki szwarcwaldzkiej,
  • 2 łyżki octu balsamicznego,
  • 1 łyżka oleju rzepakowego.

Składniki pasty zmiksować i odłożyć. Składniki posypki zmiksować i odłożyć.

Rybę posmarować olejem, doprawić solą, pieprzem i rozmarynem, wstawić pod grill ustawiony na pełną moc na 5 minut. Rybę wyjąć, grubo posmarować pastą i nałożyć posypkę. Ponownie wstawić pod grill i piec 10 minut. Gotowe.

Obrane i pokrojone ziemniaki i pokrojoną drobno łodygę brokuła ugotować w osolonym wrzątku. Gdy warzywa będą prawie miękkie dodać różyczki brokuła oraz groszek – ugotować do miękkości. Warzywa odcedzić, zgnieść niezbyt dokładnie, dodać masło, oliwę i miętę. Doprawić solą i pieprzem. Gotowe.

W małej miseczce wymieszać bardzo drobno pokrojone ogórki, posiekaną natkę i resztę składników sosu. Schłodzić. Gotowe.

Na odrobinie oleju usmażyć pokrojoną w paseczki szynkę szwarcwaldzką. Pod koniec smażenia dodać posiekany czosnek i pokrojoną grubo sałatę oraz ocet balsamiczny – szybko wymieszać i przełożyć do miski. Gotowe.

Reklamy

Boski halibut z chrupiącą posypką i sosem ogórkowym

HalibutTo moja pierwsza przygoda z pieczonym halibutem. Mam nadzieję, że nie ostatnia (biorąc pod uwagę jego cenę). Halibut bowiem, przygotowany w bardzo prosty, ale (moim zdaniem) wyszukany sposób, smakował obłędnie. Każdy kęs był nieocenioną przyjemnością. Cudowne danie!

Halibut z chrupiącą posypką i sosem ogórkowym Jamie’go (z moimi zmianami):

  • 3 kawałki świeżego halibuta po ok. 150-170 g,
  • 1 bułka z ziarnami,
  • 2 ząbki czosnku,
  • sok i skórka z 1 cytryny,
  • 1 pęczek koperku,
  • 1 pęczek szczypiorku,
  • 4 łyżki oliwy,
  • 4 łyżki majonezu,
  • 4 łyżki jogurtu greckiego,
  • 2 ogórki konserwowe,
  • sól,
  • pieprz,
  • sałata i gotowane ziemniaki do podania.

Bułkę pokroić w kromeczki i wysuszyć je na gorącej patelni (mają się zezłocić). Tak przygotowane sucharki zmiksować w rozdrabniaczu na okruchy. Do nich dodać posiekany koperek i szczypiorek, oliwę, sól, pieprz, zgnieciony czosnek, skórkę z cytryny i połowę soku i ponownie krótko miksować – ziołowa posypka gotowa.

Rybę posolić, popieprzyć i skropić resztą soku. Halibuta ułożyć w posmarowanym oliwą naczyniu żaroodpornym (jeśli jest ze skórą – to skórą do dołu). Wierzch ryby pokryć szczelnie posypką i lekko przyklepać. Halibuta piec ok. 12-15 minut w 220 stopniach.

Sos: w miseczce wymieszać majonez z jogurtem, drobno pokrojonymi ogórkami, solą i pieprzem.

Rybę z chrupiącą ziołową posypką podawać z sałatą, sosem, ziemniakami, ew. dodatkową cząstką cytryny.

Szybka wątróbka po węgiersku

WątróbkaTo przepis na szybkie i bardzo pożywne danie, kolorowe, pachnące i zdrowe. Z wątróbką, więc wiem, że nie dla każdego. Ale jeśli należycie do amatorów wątróbki i nie boicie się jej specyficznego smaku – przyrządźcie sobie taki gulasz z węgierską nutką. Jest pyszny i  prosty.

Wątróbka po węgiersku:

  • 500 g wątróbek drobiowych,
  • 1 czerwona papryka,
  • 2-3 ogórki konserwowe,
  • 1 dużą cebula,
  • 3 ząbki czosnku,
  • 6-7 średnich pieczarek,
  • 1 garść natki pietruszki,
  • 1 łyżeczka mąki,
  • 1 czubata łyżeczka wędzonej papryki w proszku,
  • sól,
  • pieprz,
  • 1 szczypta chili w proszku,
  • 2-3 łyżki oleju rzepakowego,
  • świeży chleb do podania.

Wątróbkę oczyścić z błonek i pokroić w mniejsze kawałki. W rondlu rozgrzać 2 łyżki oleju i wrzucić na niego pokrojoną w pióra cebulę – zeszklić. Dodać wątróbkę. Smażyć często mieszając. Gdy wątróbka się zetnie i zacznie brązowieć, dodać zgnieciony czosnek, pokrojone w drobną kostkę paprykę i ogórki – dusić 5 minut.

W tym czasie na osobnej patelni rozgrzać resztę oleju i podsmażyć na nim pokrojone pieczarki. Gdy z grzybów odparuje woda, przerzucić je do wątróbki. Danie doprawić solą (hojnie), pieprzem, chili i wędzoną papryką, a następnie oprószyć mąką, wymieszać i smażyć jeszcze minutkę, zalać 1/2 szklanki wrzątku – przykryć i dusić 5 minut.

Gotowy gulasz posypać natką pietruszki i podawać z chrupiącym chlebem.

Tydzień z „Moim Gotowaniem” – troszkę inna pasta rybna

Pasta z makreli2Bardzo lubię kanapkową pastę z makreli. U mnie w domu tradycyjnie składa się ona z wędzonej makreli oczywiście, surowej cebuli, jajka ugotowanego na twardo, soli, pieprzu, czasem też oleju, jeśli rybka okaże się za sucha i pasta się nie klei. Natomiast w styczniowym numerze „Mojego gotowania” znalazłam troszkę inny przepis na to smakowite smarowidło i postanowiłam je wypróbować. Z czystym sumieniem polecam tę nieco ostrzejszą wersję – jest bowiem znakomita!!! Smarowność i charakterystyczny smak pasta zawdzięcza rybie, majonezowi i musztardzie, ostrość cebuli, a kwaskowatość – ogórkom konserwowym. Do tego zielony szczypiorek i od razu robi się ładniej, prawda?

A tu jeszcze inna odsłona kanapkowej klasyki – z twarożkiem – klik.

Pasta rybna z makreli:

  • 2 jajka na twardo,
  • 1 cebula,
  • 3 ogórki konserwowe,
  • 1 wędzona makrela,
  • 1 łyżeczka musztardy,
  • 1 łyżeczka majonezu,
  • sól,
  • pieprz,
  • mały pęczek szczypiorku.

Mięso z ryby oddzielić od skóry i ości, rozdrabniając je dokładnie sprawdzić, żeby żadna niespodzianka się nie zapodziała. Do ryby dodać bardzo drobno posiekaną cebulkę, ogórki, jajka, szczypiorek. Pastę przyprawić solą, pieprzem, musztardą i majonezem tak, by odpowiadała naszemu smakowi. Pasta najlepiej smakuje na świeżym pieczywie.

Pasta z makreli

Niecodzienne hamburgery :)

Odzwyczailiśmy się od ciężkiego, tłustego jedzenia. Dlatego wczorajszy obiad był niespodzianką dla naszych brzuchów. Głownie dlatego, że jedliśmy dość późno (19.00). Zatem mimo, iż potem wszyscy byli ociężali i leniwi, nie skreślam przepisu na niecodzienne hamburgery z listy potraw smacznych i wartych powtórzenia. W przyszłości muszę tylko pamiętać, by taką kaloryczną bombę serwować nieco wcześniej z obowiązkowym piwem wspomagającym trawienie 🙂

I jeszcze mały bonusik w postaci sosu, który na pewno zastosuję również do innych dań. Jest niesamowity 🙂

A na koniec piosenka i specyficzny teledysk 🙂

Przepis pochodzi z październikowego „Mojego gotowania”.

Kapuściane hamburgery (z moimi zmianami):

  • 15 dag kapusty kiszonej,
  • 15 dag obranych, startych na grubych oczkach ziemniaków,
  • 1 cebula,
  • 1 jajko,
  • mąka – tyle ile masa „weźmie”,
  • sól,
  • pieprz,
  • olej do smażenia,
  • 30 dag mielonej wołowiny,
  • 1 białko,
  • 2 łyżki tartej bułki,
  • 3 łyżki prażonej cebulki,

sos:

  • 4 ogórki konserwowe,
  • 4 kawałki papryki konserwowej,
  • 20 cebulek perłowych ze słoiczka,
  • 4 łyżki ketchupu,
  • 2 łyżki musztardy.

Odciśniętą kapustę posiekać i wymieszać z cebulą pokrojoną w piórka i startymi, odsączonymi ziemniakami. Dodać jajko, mąkę, sól i pieprz. Z tak przygotowanej masy smażyć na oleju nieduże placki (z obu stron na złoto).

Mięso wyrobić z białkiem, solą, pieprzem, cebulką prażoną i bułką tartą. Formować kotleciki niewiele mniejsze od placków i smażyć po 3 minuty z każdej strony.

UWAGA: Warto i placki i kotleciki po usmażeniu położyć na papierowym ręczniku, by pozbyć się nadmiaru tłuszczu.

Sos: cebulki, ogórki i paprykę pokroić w megadrobną kosteczkę i wymieszać z ketchupem i musztardą.

Na talerzu ułożyć placek, burger, sos, placek, burger, sos, placek. Spiąć szpikulcem, by całość się nie przewracała.

Podawać z miseczką sosu.