Ciepłe bułeczki z klopsikami w sosie pomidorowym

Nowa propozycja od Jamiego. Pycha!

Ciepłe bułeczki z klopsikami w sosie pomidorowym:

  • 400 g mielonej wołowiny jak najlepszej jakości,
  • 8 łyżeczek bazyliowego pesto,
  • 400-500 g passaty,
  • 2 kulki mozzarelli,
  • bułeczki,
  • sól,
  • pieprz,
  • olej rzepakowy do smażenia.

Mięso zagnieść z połową pesto, solą i pieprzem. Uformować 12 klopsików i usmażyć je na oleju – z wszystkich stron na brązowo. Klopsiki zalać passatą, odrobinkę posolić – gotować 5-10 minut bez przykrycia. Na klopsikach ułożyć plastry mozzarelli – ser ma się rozpuścić od gorąca.

Przekrojone bułeczki podgrzać na patelni lub podpiec w piekarniku pod grillem.

Ciepłe bułeczki posmarować w środku resztą pesto i wypełnić klopsikami z serem i sosem. Mniam 😉

Reklamy

Nadziewane bułeczki z grilla

Szkoda, że nie udało mi się dobrze sfotografować tych bułeczek. Nie było światła, ani najlepszego sprzętu… A wyszły takie fajne. No nic – tym razem będą musiały wystarczyć opis i moje słowo, że naprawdę warto je zrobić. Choćby po to, by spróbować czegoś innego z grilla.

Nadziewane bułeczki z grilla:

  • 10 bułek kajzerek,
  • 30 dag pieczarek,
  • 1 marchewka,
  • 1 duża cebula,
  • 10 plasterków kiełbasy szynkowej,
  • 25 dag żółtego sera np. gouda,
  • 200 g serka topionego ziołowego,
  • oliwa z oliwek,
  • sól,
  • pieprz.

Bułki przekroić na pół i wydrążyć miąższ. Wysmarować wszystkie kajzerki od środka serkiem topionym. Cebulę posiekać, marchew, ser i pieczarki zetrzeć na tarce o grubych oczkach, kiełbasę pokroić w kostkę. Na patelni podsmażyć cebulę z marchewką. Gdy się zezłocą dodać kiełbasę, a następnie po trochu pieczarek. Doprawić i smażyć do momentu gdy wszystko zacznie ładnie pachnieć smażeninką. Przygotowany farsz odrobinę wystudzić i wymieszać z żółtym serem.

Bułeczki napełniać farszem, przykrywać wierzchem i zawijać w wysmarowaną oliwą folię aluminiową. Grillować tak długo, aż ser się rozpuści. Uwaga! Nadziewanych bułeczek trzeba wyjątkowo pilnować, ponieważ mają tendencję do przypalania się od dołu, dlatego dobrze jest je kilka razy obrócić na ruszcie.

Przyjemnie zjeść na śniadanie własnoręcznie zrobione bułki…

To prawda! To miłe uczucie wyjąć rano z woreczka bułkę upieczoną poprzedniego wieczoru, posmarować ją masłem i spędzić kilka leniwych chwil nad szklanką zielonej herbaty z cytryną. Gdyby każdy poranek mógł tak wyglądać…

Niżej podany przepis (pochodzący z: http://www.czympachnieuzakow.blox.pl), wraz z moimi modyfikacjami nie jest ani odkrywczy, ani jakoś specjalnie wybitny, ale bułki według niego przyrządzone były całkiem smaczne. Jak na pierwszą konfrontację z bułeczkami nie było źle 🙂

Bułki na serku wiejskim:

  • 30 g świeżych drożdży,
  • pół szklanki letniej wody,
  • ¼ szklanki cukru trzcinowego,
  • 2 łyżeczki soli,
  • 2 łyżki stopionego masła,
  • ok. 300-400 g serka wiejskiego,
  • 3 jajka,
  • 2,5 szklanki mąki żytniej,
  • 2,5 szklanki mąki pszennej,
  • sezam, mak, siemię lniane do posypania.

W dużej misce rozczynić drożdże z letnią wodą i cukrem – przykryć i odstawić na 5 minut. Dodać sól, masło, serek, 2 jajka i przesianą mąkę – wyrobić, aż ciasto będzie gładkie. Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 2 godziny, by podwoiło swoją objętość.

Z przygotowanego ciasta formować małe bułeczki i układać na oprószonej mąką blaszce w sporych odległościach od siebie. Bułki przykryć i odstawić na 15 minut by wyrosły. Rozgrzać piec do 190 stopni. Bułeczki posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać ulubionymi ziarnami. Piec ok. 25 minut. By pieczywo ładnie się przyrumieniło, pod koniec pieczenia można bułeczki posmarować oliwą.