O blogu

„Kultura Kulinarna” nie jest do końca moim pomysłem. Do publikowania tekstów o tematyce kulinarnej przekonali mnie przyjaciele. Pewnie mieli dość opowieści o nieudanym kruchym cieście czy kolejnych wariacjach z makaronem w roli głównej. Jednak oficjalna wersja jest taka, że autorski, prowadzony dla czystej przyjemności blog będzie idealnym miejscem do zbierania moich myśli, inspiracji, odkryć i kulinarnych dokonań, oraz przede wszystkim stanie się on wirtualnym zapisem codziennych dowodów miłości jakie daję swoim bliskim – wypełniając dom zapachem czekolady lub świeżego chleba, poszukując dla nich niespodziewanych połączeń smakowych, serwując im dania przygotowywane z uczuciem i pasją! Każdego dnia – nie tylko od święta!

Prezentowane na blogu przepisy są wypróbowane, sfotografowane tuż po przygotowaniu (nie spędzam godzin nad fotografowaniem – wolę podać i zjeść ciepłą kolację, niż później odgrzewać ją po skończeniu sesji zdjęciowej), wymyślone przeze mnie lub zaczerpnięte z nieskończonej kopalni pomysłów – blogów kulinarnych, książek kucharskich, programów tv, filmów, gazet i gazetek… Nic – tylko korzystać!

Zapraszam,

Kinia 🙂

18 thoughts on “O blogu

  1. Własnie odkryłam tego Bloga i już mi się podoba. Z pewnością będę tu szukać lekkich i łatwych przepisów na studencką kieszeń. Po ilości podanych kategorii widzę, że nie będzie mi trudno o znalezienie czegoś ciekawego 🙂 Pozdrawiam serdecznie 🙂 potwórciasteczkowy/Karolina

    • Dziękuję! Niestety póki dysponuję takim, a nie innym aparatem fotograficznym, zdjęcia będą właśnie tak wyglądać. Ale myślę, że jak na zwykłą kompaktową cyfrówkę (a czasem marny aparat w telefonie), to i tak nie jest źle… Pozdrawiam 🙂

  2. Wlasnie przeczytalam post z 10 listopada. Widze, ze gotowalas z mojej ksiazki. Ciesze sie, ze lektura sie podoba. Zapraszam na bloga Smaki Toskanii oraz do przylaczenia sie do fan klubu Buleczek z Rozmarynem! Pozdrawiam, Aleksandra Seghi

    • Dziękuję za odwiedziny. Twoja książka jest naprawdę niesamowita. Zamierzam wypróbować tyle przepisów z niej ile się da (choć nie ukrywam, że może to być rozłożone w czasie). Do fanklubu przystąpię gdy tylko wypróbuję te „kultowe” bułeczki. Zapraszam do regularnych wejść na mojego bloga – może znajdziesz na nim coś ciekawego, nie tylko z kuchni włoskiej 🙂 Pozdrawiam 🙂

  3. Chcialam wyslac ci maila, ale nie moge znalezc zadnego adresu kontaktowego…
    Mam mala uwage: wsrod twoich wegetarianskich przepisow jest kilka dan z rybami. „Wegetarianskie” i „postne” to nie to samo.

  4. Dzień dobry, Zwracam się z uprzejmą prośbą o podanie kontaktowego adresu e-mail w celu umożliwienia przekazania propozycji współpracy w związlu z blogiem. Pozdrawiam serdecznie, Magdalena

  5. Ja również zdjęcia robię szybko po przygotowaniu dania. Ma to swoje zalety i wady, bo nie zawsze światło jest odpowiednie. Ale smak jest dla mnie najważniejszy, bo chwilę po przygotowaniu zasiam z rodziną do stołu, więc danie musi być jeszcze ciepłe:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s