Winna pasta z salami i suszonych pomidorów

Dla znudzonych pasztetami, wędlinami i żółtym serem – polecam niecodzienną pastę kanapkową, przygotowaną z salami i suszonych pomidorów. Sprawdzi się ona zarówno na zwykłych kanapkach, jak i na eleganckich bruschettach.

Winna pasta z salami i suszonych pomidorów:

  • 100 g suszonych pomidorów,
  • 70 g salami,
  • 10 łyżek oliwy,
  • 2 ząbki czosnku,
  • 100 ml czerwonego wina,
  • oregano,
  • bazylia,
  • sól,
  • pieprz,
  • 1 czubata łyżka koncentratu pomidorowego.

Pomidory i salami bardzo drobno posiekać, wymieszać z oliwą, posiekanym czosnkiem, solą, pieprzem, suszonymi oregano i bazylią oraz koncentratem – smażyć na malutkim ogniu, aż pomidory zmiękną. Dolać wino i dusić ok. 10 minut. Całość zmiksować na niemal całkowicie gładką pastę. Gotowe!

Mięso z mięsem w mięsie, czyli koszmar weganina ;)

miesoNie mam czasu na robienie domowych wędlin, choć wiem, że są naprawdę smaczne i dużo zdrowsze od kupnych. W sieci można znaleźć tysiące przepisów na takie rarytasy. Jednakże w większości przypadków, potrzeba sporo czasu na zabawę w małego masarza. Mimo to, w ubiegły weekend wygospodarowałam małą chwilkę na przygotowanie wspaniałego schabu z mięsem z łopatki pieczonego w boczku. To naprawdę mięso z mięsem w mięsie, więc niech weganie lepiej zamkną oczy. Mięsożerców zapraszam po przepis.

Mięso z mięsem w mięsie:

  • 1 kg schabu,
  • 400 g mielonej łopatki wieprzowej,
  • 1 opakowanie cienko krojonego wędzonego boczku,
  • 1 mała cebula,
  • 1 ząbek czosnku,
  • 1 szklanka startego wędzonego sera żółtego,
  • sól,
  • pieprz,
  • majeranek,
  • papryka słodka i ostra.

Schab umyć, osuszyć i rozciąć na jeden duży płat mięsa. Mięso rozbić nieco tłuczkiem, by wszędzie miało mniej więcej taką samą grubość.

Mięso mielone wymieszać z cebulą i czosnkiem startymi na drobnej tarce, solą i pieprzem.

Schab posypać solą, pieprzem, paprykami i majerankiem, a następnie pokryć równomiernie warstwą mięsa mielonego. Całość posypać wędzonym serem. Delikatnie zrolować schab. Tak przygotowaną roladę otulić plasterkami boczku, zapakować w folię aluminiową i piec w 200 stopniach przez 2 godziny, pod koniec odkrywając wędlinę, by boczek się zarumienił. Mięso wystudzić przed krojeniem.

Burgery wieprzowe z rabarbarowym ketchupem

wieprzoweDwa wnioski: po pierwsze – wieprzowe burgery są równie dobre, jak wołowe (moim zdaniem), po drugie – ketchup rabarbarowy to do nich idealny dodatek. Przepis Jamie’go.

Burgery wieprzowe z rabarbarowym ketchupem (z moimi zmianami):

  • 500 g mielonej wieprzowiny z szynki lub łopatki,
  • 1 cebula,
  • olej rzepakowy,
  • listki z 8 gałązek tymianku,
  • 4 bułki z ziarnami, sezamem – lub inne ulubione,
  • 8 listków sałaty rzymskiej,
  • sól,
  • pieprz,
  • 1 czerwona cebula,
  • 1/2 łyżeczki cukru,
  • 2 łyżki octu ryżowego.

Ketchup rabarbarowy:

  • 700 g rabarbaru,
  • 1 cebula,
  • 120 ml octu jabłkowego,
  • 70 g cukru muscovado,
  • 1 puszka pomidorów,
  • 1 laska cynamonu,
  • 1 liść laurowy,
  • 5 ziaren ziela angielskiego,
  • 5 ziaren pieprzu syczuańskiego,
  • 2 goździki,
  • 1 łyżeczka ziaren gorczycy,
  • 1 łyżeczka ziaren kolendry,
  • 1/2 łyżeczki grubej soli.

Ketchup: wszystkie przyprawy poza solą i cynamonem zawinąć w gazę i szczelnie zawiązać. Do garnka wrzucić wszystkie pozostałe składniki ketchupu (pokrojoną cebulę i rabarbar, pomidory, cukier, ocet, sól, cynamon) plus przyprawy w gazie – gotować godzinę. Przyprawy i cynamon wyjąć, a ketchup zmiksować na gładko.

Cebula: czerwoną cebulę posiekać w bardzo cienkie piórka. Do miseczki z cebulą dodać ocet ryżowy, cukier i trochę soli – delikatnie ugnieść i odstawić na kwadrans.

Burgery: posiekaną cebulkę zeszklić na odrobinie oleju. W misce wymieszać mięso, cebulę, tymianek, sól i pieprz. Uformować cztery kotleciki i usmażyć na oleju (5 minut z każdej strony). Nadmiar tłuszczu osączyć na ręczniku papierowym.

W podgrzanych bułeczkach ułożyć sałatę, burgery, cebulę, ketchup. Gotowe!

Meksykańska marynata do grilla DJ BBQ

GrillNiedługo rozpocznie się najgorszy sezon w roku – sezon grillowy. Smród chemicznej podpałki, taniego węgla i jeszcze tańszej kiełbasy, popijanej przecenionym piwskiem – to właśnie grill po polsku. Mam wrażenie, że jeśli chodzi o kulturę grillowania, Polacy mają przed sobą jeszcze bardzo bardzo długą drogę. Na czym polega prawdziwe grillowanie? By się tego dowiedzieć polecam choćby internetowe filmiki DJ BBQ – kolegi Jamie’go Olivera, niezwykle charyzmatycznego kucharza, który do grillowania przekona nawet największych przeciwników jedzenia z rusztu.

Sama rzadko grilluję. Jeśli już przyjdzie nam ochota na tę szczególną metodę obróbki cieplnej, włączamy grilla elektrycznego. Jednakże niedawno staliśmy się posiadaczami prawdziwego, choć niedużego, żeliwnego grilla, umożliwiającego smażenie z użyciem dobrej jakości drewna zamiast węgla, dzięki czemu pozbyliśmy się problemu w postaci znienawidzonego aromatu węgla i podpałki. Jedzenie z naszego grilla smakuje bardziej jak z ogniska, i w tym jego siła.

Na początku sezonu postawiliśmy na prostotę. Na ruszcie wylądowały plastry schabu zamarynowane w meksykańskiej mieszance DJ BBQ. Oto przepis:

Meksykańska marynata do grilla DJ BBQ:

  • 1 łyżka miękkiego brązowego cukru,
  • 1 łyżka soli morskiej,
  • 1 łyżka mielonego kuminu,
  • 1 łyżka mielonego chili,
  • 1 łyżeczka granulowanej cebuli,
  • 1 łyżeczka granulowanego czosnku,
  • 1 łyżeczka pieprzu cayenne,
  • 1 łyżeczka pikantnej wędzonej papryki w proszku (ja dałam łagodną).

Wszystkie składniki wymieszać ze sobą.

Do tak przygotowanego mixu dodałam olej rzepakowy i powstałą marynatą potraktowałam rozbite plastry schabu (13 szt.). Mięso marynowałam całą noc, a potem usmażyłam z obu stron na grillu. Opisana marynata jest ostra, ale naprawdę bardzo smaczna 🙂

Granola w proszku, czyli zdrowsza ja

GranolaW blogosferze aż huczy od porad na wiosenne metamorfozy dieto-sportowo-lifestylowe. To nic nowego, że wiosną łatwiej przestawić się na nieco zdrowszy tryb funkcjonowania. I choćby człowiek bronił się rękami i nogami przed promowaną modą na bycie fit, to jakoś automatycznie częściej sięga po owoce i warzywa, naturalne soki itp. Łatwiej i przyjemniej też wyjść z domu, bo po pracy, gdy słońce trzyma się dość wysoko na niebie, można jeszcze się załapać na szybki spacer.

Nie ukrywam, że ja też staram się zmieniać swoje nawyki na zdrowsze, choć daleko mi do fitfreaka. Tej wiosny najbardziej zależy mi na tym, by moje śniadania w pracy wreszcie zaczęły przypominać śniadania świadomej żywieniowo blogerki kulinarnej. Póki co jest nieźle. Kanapki z serem lub szynką przestały dominować. Częściej sięgam po jogurt naturalny, serek wiejski, twaróg, owoce, warzywa, wafle z kaszy jaglanej czy wypasione lunchboxy z kurczakiem i warzywami. Przygotowałam też granolę w proszku Jamie’go. Na razie w małej ilości, żeby sprawdzić czy będzie to znajomość na dłużej. Przepis podaję poniżej.

Zdaniem Jamie’go taką granolę można zajadać z mlekiem lub jogurtem oraz owocami, ugotować z niej owsiankę, zmiksować mleczno-owocowy koktajl czy użyć do ciasta na naleśniki.

Granola w proszku Jamie’go (z moimi zmianami):

  • 250 g płatków owsianych,
  • ok. 100 g orzechów (u mnie pekany i orzeszki ziemne),
  • ok. 30 g nasion (u mnie chia, mak, słonecznik),
  • ok. 100 g suszonych owoców (u mnie żurawina, morele, banany i rodzynki),
  • 1 łyżka kakao,
  • skórka z 1 pomarańczy.

Płatki, orzechy i nasiona rozsypać na wyłożonej pergaminem blaszce. Całość zapiekać w 180 stopniach ok. 10 minut (w połowie czasu przemieszać). W rozdrabniaczu zmiksować owoce z kakao i skórką z pomarańczy, dodać przestudzone płatki z orzechami i nasionami – całość zmiksować na proszek. Granolę przesypać do puszki lub słoika. Gotowe!

Granola2