Drożdżowe bułeczki z czekoladą i wiśniami

Drożdżowe zawsze w cenie 🙂 A drożdżowe w formie malutkich bułeczek na dwa kęsy to już prawdziwy rarytas. To jednocześnie pułapka dla łakomych, bo: takie malutkie, takie niewinne, takie „hop i zjedzone” 😉

Drożdżowe bułeczki z czekoladą i wiśniami (16 sztuk):

  • 300 g mąki,
  • 2 łyżki cukru pudru,
  • 1 torebeczka suszonych drożdży,
  • 4 jajka,
  • 45 ml ciepłego mleka,
  • 120 g masła,
  • 16 kostek czekolady (u mnie kawowo-biała),
  • 16 łyżeczek wiśni w syropie.

Przesianą mąkę wymieszać z drożdżami i cukrem. Dodać 3 jajka rozmieszane z mlekiem – zagnieść ciasto. Dodawać po małym kawałeczku masła i dalej zagniatać. Jeśli ciasto wyjdzie zbyt klejące, podsypywać mąką. Gdy będzie już miękkie, pulchne i elastyczne, trzeba je przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na godzinę.

Wyrośnięte ciasto lekko zagnieść, podzielić na 16 równych części. Z każdej części uformować placuszek, na jego środku położyć kostkę czekolady i łyżeczkę wiśni w syropie. Zakleić szczelnie i uformować kulkę. W ten sposób przygotować 16 bułeczek.

Bułeczki ułożyć łączeniem do dołu na blaszce przykrytej pergaminem, zachowując spore odstępy. Bułeczki przykryć i odstawić na pół godziny.

Ostatnie jajko roztrzepać z łyżką mleka. Jajkiem posmarować wierzch bułeczek. Piec w 200 stopniach przez 15 minut. Rumiane bułeczki wystudzić i podawać ze świeżo zaparzoną kawą 🙂

Jogurtowe ciasto z rabarbarem i kruszonką

Wiosna. Od teraz każde wejście na teren targu warzywno-owocowego stanowi zagrożenie dla portfela i wyzwanie dla dźwigających pełne siaty rąk. Tu rabarbar, tam botwinka, za rogiem szparagi, a jeszcze szpinak by się przydał i trochę rzodkiewki… Nie ma co narzekać – kolorowa wiosenna kuchnio witaj!

Jogurtowe ciasto z rabarbarem i kruszonką:

  • 350 g mąki tortowej orkiszowej,
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 4  jajka,
  • pół szklanki oleju rzepakowego,
  • 250 g jogurtu naturalnego typu greckiego,
  • 100 g cukru,
  • 350 g rabarbaru.

Kruszonka:

  • 80 g masła,
  • 80 g cukru,
  • 160 g mąki pełnoziarnistej.

W jednej misce zmiksować mokre składniki ciasta poza rabarbarem. W drugiej – suche. Połączyć mokre z suchymi. Masę przelać do średniej tortownicy lub kwadratowej blaszki. Całą powierzchnię posypać obranym i pokrojonym w plasterki rabarbarem. Składniki kruszonki dokładnie zagnieść w osobnej miseczce (masa konsystencją ma przypominać mokry piasek). Ciasto rozkruszyć na cały rabarbar. Piec ok 60-70 minut w 190 stopniach (do suchego patyczka). Wystudzić przed podaniem.

Domowe parowańce / kluski na parze / pampuchy

Obiad na słodko – czemu nie 🙂 Tym drożdżowym, mięciutkim, puchatym kluskom mało kto się oprze. Są wspaniałe! I nie takie trudne na jakie wyglądają.

Domowe parowańce:

  • 1 opakowanie suchych drożdży,
  • 500 g mąki pszennej + do podsypywania,
  • 2 żółtka,
  • 2 szklanki ciepłego mleka,
  • szczypta soli,
  • 1/3 szklanki cukru.

Mąkę wymieszać z drożdżami i solą. W innej misce żółtka ubić z cukrem. Kogel-mogel dodać do mąki, powoli wlewać też ciepłe mleko, stale mieszając. Zagnieść miękkie, elastyczne, niezbyt suche ciasto. Przykryć miskę i odstawić na 45 minut w ciepłe i spokojne miejsce.

Po tym czasie ciasto ponownie zagnieść, podsypując je w razie potrzeby mąką i podzielić na 16 równych kuleczek (warto się do tego przyłożyć i uformować naprawdę zgrabne kuleczki). Kluski odstawić jeszcze na 5 minut pod przykryciem.

Kluski ułożyć na dwóch piętrach bambusowego parowaru (lub na gazie rozciągniętej nad gotującą się wodą) zachowując między nimi trochę odstępu. Parować 6-7 minut.

Kluski podawać na słodko lub na słono. U mnie wersja z sosem truskawkowym, śmietaną i miętą.

Sernik rosyjski – deser na bogato

Przepis na ten rewelacyjny sernik znalazłam tutaj – klik. Widząc zdjęcia i czytając opis wiedziałam, że będzie to kolejne ciasto, które przygotuję. Z czystym sumieniem polecam wszystkim sernikomaniakom.

Sernik rosyjski (z moimi zmianami):

Spód:

  • 3/4 szklanki mielonych orzechów włoskich,
  • 3/4 szklanki mąki pszennej,
  • 3 łyżki cukru muscovado,
  • 3 łyżki zwykłego cukru,
  • 1/3 kostki miękkiego masła,
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
  • 1/2 łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej.

Masa:

  • 1 kg twarogu (sernikowego z wiaderka lub zwykłego, ale dwa razy zmielonego),
  • 250 g mascarpone,
  • 1 szklanka śmietany 36%,
  • 1 i 1/3 szklanki cukru,
  • sok i skórka z 1 cytryny,
  • 6 jajek,
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej,
  • 1 szklanka rodzynek,
  • 1 szczypta soli.

Wszystkie składniki ciasta zagnieść, masą wylepić dno prostokątnej formy (wcześniej wyłożonej pergaminem). Piec 10 minut w 200 stopniach – wystudzić.

Śmietanę ubić na sztywno w jednej misce. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli i 1/2 szklanki cukru w drugiej misce. W największej misce twaróg zmiksować z mascarpone i resztą cukru. Dodać po jednym żółtku i dalej miksować. Dodać sok i skórkę z cytryny oraz mąkę – zmiksować. Odstawić mikser, dodać śmietanę i pianę z białek – wymieszać delikatnie i dokładnie szpatułką. Masę przelać na podpieczony spód. Wierzch posypać rodzynkami i delikatnie przemieszać je z masą, by część z nich się zapadła. Piec 10 minut w 200 stopniach, a potem 1 godzinę w 150.

Ciasto wystudzić w piekarniku, następnie wstawić do lodówki na całą noc. Gotowe!

Kakaowe ciasto z suszonymi śliwkami na czerwonym winie (wegańskie)

Banalnie proste ciasto z pysznymi, aromatycznymi dodatkami – w sam raz na jedno posiedzenie przy kawie. Dla tych, których to interesuje – bez mleka, jajek, masła i innych produktów pochodzenia zwierzęcego.

Kakaowe ciasto z suszonymi śliwkami na czerwonym winie (wegańskie):

  • 2/3 szklanki cukru muscovado,
  • 1 i 1/2 szklanki mąki żytniej,
  • 1/2 łyżeczki soli,
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej,
  • 1/3 szklanki kakao,
  • 1 szklanka czerwonego wina (u mnie półwytrawne),
  • 5 łyżek oliwy,
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego,
  • 1/2 szklanki powideł śliwkowych,

oraz

  • kilka suszonych śliwek,
  • cukier puder.

W jednej misce wymieszać suche składniki, a w drugiej mokre, następnie połączyć mokre z suchymi. Przygotowaną masę przełożyć do małej (22 cm średnicy) tortownicy lub inne małej foremki wyściełanej pergaminem. W ciasto powciskać suszone śliwki. Piec w 150 stopniach z termoobiegiem przez ok. 30-40 minut (do suchego patyczka). Wystudzić i przed podaniem posypać cukrem pudrem.