Wołowina chimichurri z ziemniaczkami i sałatką

StekiObiad wg wskazówek Jamiego to na 99% bardzo dobry obiad. Dlatego gdy w moje ręce trafia jakiś ekskluzywny i/lub drogi produkt chętnie sięgam po przepisy Jamiego, bo wiem, że z nimi szanse na zmarnowanie jedzenia są bardzo małe. Skoro więc na obiad miała być polędwica wołowa, przyrządziłam ją wraz z Jamiem. A oto ona:

Wołowina chimichurri z ziemniaczkami i sałatką (z moimi zmianami):

  • 800 g młodych ziemniaczków – im mniejsze tym lepsze (a przynajmniej ładniejsze),
  • 1 cytryna,
  • 1 łyżeczka posiekanego koperku,
  • 4 ząbki czosnku,
  • 2 dymek,
  • 1/2 świeżej chili,
  • 1 listek laurowy,
  • 2 łyżeczki oregano,
  • 1/2 pęczka kolendry,
  • 3 łyżki czerwonego octu winnego,
  • 3 nieduże steki z polędwicy wołowej,
  • oliwa,
  • kilka listków chrupiącej sałaty,
  • 1 garść pomidorków koktajlowych,
  • kilka listków mięty,
  • 100 g groszku (rozmrożonego),
  • grana padano do posypania,
  • sól,
  • pieprz.

Ziemniaki – umyte i oskrobane zalać wrzątkiem, posolić, dodać wyszorowaną cytrynę (w całości) – ugotować. Odcedzić, przełożyć do miski, szczypcami wycisnąć do ziemniaków gorącą cytrynę, dodać łyżkę oliwy, sól, pieprz, koperek – wymieszać i gotowe.

Sos – zblenderować obrany czosnek, posiekane dymki, chili bez pestek, liść laurowy, oregano, łodyżki kolendry, 2 łyżki octu, łyżkę wrzątku – doprawić solą i pieprzem – przelać do miseczki.

Sałatka – w miseczce wymieszać poszarpaną sałatę, przepołowione pomidorki, posiekaną miętę, groszek, łyżkę oliwy, łyżkę octu – doprawić startym serem grana padano zamiast soli.

Steki – mięso natrzeć solą i pieprzem oraz odrobiną oliwy – smażyć z obu stron, aż będą odpowiednie (każdy lubi inny poziom wysmażenia). Przed podaniem steki posypać listkami kolendry.

Steki2

Steki4

Steki3

Reklamy

Argentyna w kuchni

Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek przyrządziła w swojej kuchni coś argentyńskiego. Dopiero ostatnio wygrzebałam przepis na tradycyjną przekąskę z Argentyny, z której ja zrobiłam danie główne, czyli obiado-kolacyjne (jak zawsze u nas). Troszkę się przy tym narobiłam – to prawda – ale było warto, ponieważ kruche pierożki z delikatnym farszem, czyli empanadas, były bardzo miłym zakończeniem dnia. I przyznam nieskromnie, że wyglądały ślicznie 🙂

Nawet mój chrześnik  się skusił, by spróbować eksperymentu ciotki, a jak już się skusił, to pożarł największą porcję z nas wszystkich 🙂

Empanadas z kurczakiem i serem (z tych proporcji najadły się 4 osoby):

ciasto:

  • 1,5 szklanki maki,
  • 110 g masła,
  • 1/2 łyżeczki soli,
  • 1 jajko,
  • 3 łyżki wody.

farsz:

  • 2 piersi z kurczaka,
  • 2 małe cebulki,
  • 2 ząbki czosnku,
  • oliwa z oliwek,
  • 1,5 szklanki startego sera havarti,
  • 2 łyżeczki przyprawy do grilla.

poza tym:

  • 1 jajko do smarowania,
  • garść sera do posypania,
  • 1 łyżeczka płatków chili do posypania,
  • woda do zlepiania pierożków,
  • sos do maczania – u mnie Salsa Winiary.

Mąkę zagnieść z solą, masłem, jajkiem i wodą. Ma powstać elastyczne, nie lepiące się do dłoni ciasto (w razie czego dodać mąki). Z ciasta uformować kulkę, włożyć do woreczka i do lodówki na pół godzinki.

Kurczaka pokroić w małą kosteczkę, cebulę w piórka, czosnek drobno posiekać. Na rozgrzanej oliwie usmażyć kurczaka z cebulą i czosnkiem – dodać przyprawę do grilla, wymieszać i wystudzić.

Ciasto podzielić na 3 części, zająć się pierwszą z nich, pozostałe trzymając ciągle w lodówce. Wałkować cieniutkie placki (podsypując mąką), wycinać kółka, nakładać łyżkę farszu i łyżeczkę startego sera na każde, mocząc brzegi ciasta wodą zlepiać pierogi i odkładać je na posypaną mąką blaszkę. To samo zrobić z pozostałymi 2 częściami ciasta z lodówki.

Gdy wszystkie empanadas będą gotowe trzeba je posmarować rozbełtanym jajkiem i posypać odrobiną sera i płatków chili. Zapiekać w temperaturze 200 stopni ok. 20 minut do uzyskania lekko złotego koloru.

Podawać na ciepło z sałatką lub sosem do maczania (Salsa Winiary dobrze się sprawdziła).