Food Fest Katowice 2016

1Uwaga – wpis nie jest sponsorowany.

Nareszcie, nareszcie, NARESZCIE!!! Nareszcie festiwal kulinarny na Śląsku. Prawdziwy festiwal, z pomysłem, z werwą. W końcu!

Niezmiernie się cieszę, że wreszcie było nam dane wziąć udział w kulinarnym festiwalu, tu na miejscu. Nie w Krakowie, nie w Warszawie, tym bardziej nie w Trójmieście. A co najważniejsze – okazało się, że nasz region ma do zaoferowania naprawdę dużo dobrego. Na Food Fest Katowice zaproszeni zostali producenci i dystrybutorzy żywności eko, bio, natural. Nie zabrakło silnych reprezentacji lokali gastronomicznych ze Śląska i nie tylko, a także ciągle modnych foodtrucków, dla których sezon właśnie się zaczyna. Było dużo polskiego i trochę egzotycznego, wszędobylskie fryty i burgery, ale i kanapki z matjasem i produkty z konopii. Miody, oleje, wina (nawet swojskie – z Imielina), słodycze, browary i cydr. Krótko mówiąc – było na czym oko zawiesić🙂 Ale podsumowując:

Na plus:

  • sama inicjatywa!
  • mocny nacisk na lokalność – produktów, firm, dystrybutorów,
  • ciekawa lokalizacja (Galeria Szyb Wilson),
  • różnorodność,
  • czystość i porządek,
  • sporo miejsca dla jedzących (a było ich baaardzo dużo),
  • przecudowni ludzie – pasjonaci, których przyjemnie się słuchało, nastawieni nie tylko na bezpośrednią i szybką sprzedaż, ale i na nawiązanie znajomości, zainteresowanie innych swoimi produktami,
  • ceny – w większości bardzo przystępne,
  • pomimo promocji żywności eko, bio, natural – brak nieustępliwego wmawiania konsumentowi, że jedząc gluten, mięso, smalec, biały cukier, ziemniaki z biedronki (niepotrzebne skreślić) – umrze najpóźniej za tydzień,
  • nadanie imprezie charakteru dog friendly!!!!!!!!

Na minus:

  • zaaranżowanie sceny, na której odbywały się prezentacje w hali wystawowej (powinno się to odbywać w osobnym pomieszczeniu, gdyż w ten sposób ilość bodźców – od prezenterów i od wystawców – była zbyt duża i chaotyczna),
  • nieprzestrzeganie zakazu palenia w okolicach foodtrucków (nie ma to jak wcinać churrosy aromatyzowane dymem tytoniowym).

W związku z powyższym, Organizatorom festiwalu i wszystkim zaangażowanym foodfreakom GRATULUJĘ! I chcę więcej🙂

A na deser troszkę zdjęć.

16

15

8

7

6

5

4

3

2

20

19

18

17

14

13

12

11

10

9

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s