Burger z tym, co najlepsze

Burgery z chutneyemWreszcie nauczyliśmy się jeść burgery. Już wiemy jak powinien wyglądać, i przede wszystkim, jak smakować prawdziwy burger. A posiadając tę podstawową wiedzę, możemy teraz swobodnie żeglować po temacie, serwując swoim kubkom smakowym coraz to nowe połączenia i kombinacje. Wiadomo przecież, że burger to nie tylko bułka z kotletem i ketchupem. Prawda jest taka, że do tej bułki możemy włożyć, co tylko nam się podoba (byle było to jak najlepszej jakości).

Tym razem postawiliśmy na połączenie klasyki z małą ekstrawagancją w postaci domowego chutneya z chili i moreli. Chyba nie muszę dodawać, jakie to było pyszne.

Burgery z chutneyem i bekonem i nie tylko🙂 :

  • 500 g mielonej wołowiny,
  • sól,
  • pieprz,
  • oliwa lub olej rzepakowy,
  • 2 łyżeczki sosu worchestershire,
  • 2 żółtka,
  • 3 bułki – kajzerki,
  • 3 liście sałaty,
  • 3 plasterki żółtego sera,
  • 6 plasterków wędzonego boczku,
  • 6 plasterków ogórka konserwowego,
  • 3 solidne łychy chutneya z chili i moreli.

Mięso wymieszać z żółtkami, sosem worchestershire, solą i pieprzem. Uformować 3-4 kotlety i posmarować je oliwą lub olejem. Burgery smażyć 4 minuty z każdej strony, a potem wstawić jeszcze na 4 minuty do rozgrzanego pieca.

Bułki przekroić na pół i podgrzać w piecu. Następnie w bułki włożyć wszystkie dodatki – sałatę, mięso, ser, usmażony boczek, ogórka i chutney.

Chutney z chili i moreli:

  • 1,2 kg moreli,
  • 10 cm świeżego imbiru,
  • 2 cebule,
  • 1 papryczka chili,
  • 4 listki limonki kafir,
  • 1 łyżeczka nasion kolendry,
  • 300 g brązowego cukru,
  • 275 ml octu jabłkowego,
  • 150 ml soku z pomarańczy.

Morele sparzyć, obrać i wypestkować. Obrany imbir, cebulę i wypestkowane chili posiekać. Kolendrę podprażyć na suchej patelni. Dodać do niej cukier, ocet, sok z pomarańczy i pokruszone liście limonki. Zagotować. Dodać morele, imbir, cebulę i chili – dusić 20 minut pod przykryciem, a potem odparowywać kolejne 20 minut. Gorący chutney nałożyć do słoików, zakręcić i postawić do góry dnem, aż wystygną. Już po 5 dniach chutney jest fajnie przegryziony i można go zajadać.

2 thoughts on “Burger z tym, co najlepsze

  1. ależ fajnie wygląda ten burger, tzn. nieklasycznie, inaczej niż się podaje go w jadłodajniach, fajnie, że ktoś próbuje klasyczne potrawy (wyglądające często tak sobie) pokazać w innej wersji. bomba

  2. Pingback: Kurczak curry z soczewicą, chlebkami naan i orzechowym sosem, czyli Kultura Kulinarna po raz 700! | Kultura Kulinarna

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s