MyBigBakingProject #45 – Brioszki

Brioszki2Często wychwalam tu zalety przesiadywania godzinami w kuchni, ślęczenia nad deserami i pięknymi daniami głównymi. Zachęcam do eksperymentowania z gotowaniem, nawet jeśli wymaga ono trochę więcej czasu niż zamówienie pizzy czy zalanie wrzątkiem gorącego kubka. Kierując się tą myślą odważyłam się w końcu przygotować brioszki (masa godzin czekania na efekt końcowy). Nie jestem alfą i omegą, nie wiem czy przyczyną były moje błędy techniczne, złe składniki czy kiepski przepis… Ale efekt kompletnie mnie rozczarował😦 Owszem, brioszki ładnie wyrosły, zarumieniły się (o dziwo – przy moim kapryśnym piecu) i prezentowały się całkiem całkiem. Smak natomiast był całkowicie obojętny, konsystencja jak w czerstwej chałce – nic specjalnego i tyle… Smutne…😦 Chociaż może tak właśnie powinno być…

Brioszki:

Rozczyn:

  • 2 łyżki letniej wody, 1 łyżka cukru,
  • 1/4 łyżeczki suszonych drożdży,
  • 1/2 szklanki mąki pszennej,
  • 1 jajko.

Ciasto:

  • rozczyn,
  • 1 szklanka mąki pszennej,
  • 2 łyżki cukru,
  • 1 i 1/4 łyżeczki suszonych drożdży,
  • 1/2 łyżeczki soli,
  • 2 jajka (roztrzepane i schłodzone),
  • 120 g miękkiego masła + do wysmarowania foremek.

Oraz:

  • 1 żółtko,
  • 1 łyżka śmietany.

Rozczyn: wymieszać wodę z cukrem, drożdżami, mąką i jajkiem. Przykryć folią i odstawić na 5 minut.

Ciasto: mąkę wymieszać z cukrem i drożdżami oraz solą. Całość wsypać na rozczyn, ale nie mieszać. Przykryć i zostawić na 2 godziny w temperaturze pokojowej. Po tym czasie wszystko wymieszać, dodać jajka i wyrobić (najlepiej mikserem) ok. 10 minut, następnie dodawać po łyżce masło i dalej wyrabiać, aż ciasto będzie miękkie i błyszczące. Ciasto przykryć i odstawić na 2 godziny w temperaturze pokojowej, a później jeszcze na godzinę do lodówki. Ciasto ponownie wymieszać i znów schować na godzinę do lodówki. Ciasto jeszcze raz wyrobić i schować na kwadrans do lodówki.

Ciasto przełożyć na stolnicę wysypaną mąką i rozwałkować w prostokąt (jeśli będzie się kleić podsypywać mąką). Prostokąt złożyć na pół i rozwałkować, znów na pół i rozwałkować, i tak kilka razy. Na koniec złożone ciasto zawinąć w folię i schować do lodówki na 6 godzin (ja dałam na całą noc).

Ciasto spłaszczyć dłonią i podzielić na 12 części, z każdej oderwać po 1/4 ciasta. Z dużych kawałków ulepić kulki i ułożyć je w natłuszczonych formach na muffinki. Z małych ulepić małe walce. Palcem zrobić dziurki we wszystkich kulkach, prawie na wylot i włożyć do nich wałeczki. Brioszki zakryć folią i odstawić na godzinę w temperaturze pokojowej.

Piec rozgrzać do 220 stopni. Na dolnej półce ustawić naczynie z wodą. Żółtko wymieszać ze śmietaną i powstałą glazurą posmarować brioszki. Po 5 minutach posmarować jeszcze raz. Okroić brioszki dookoła wałeczków – nacięcie powinno mieć 5-7 mm głębokości. Brioszki piec ok. 10-15 minut, aż będą rumiane i wyrośnięte.

Studzić na kratce. Podawać z najlepszymi konfiturami.

Brioszki

2 thoughts on “MyBigBakingProject #45 – Brioszki

  1. Zdecydowanie tak nie powinno być – porządna brioszka jest leciutka, delikatna, mocno maślana, rozpływa się w buzi i stanowi źródło prawdziwej rozkoszy🙂 Koniecznie poszukaj innego przepisu🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s