Ochy i achy, czyli dorady po marokańsku Jamiego

Dorada„15 minut Jamiego” – najnowszy program Olivera wyemitowany kilka tygodni temu w Kuchni+ to prawdziwi obłęd!!! Niestety nie mogłam oglądać premierowych odcinków programu i byłam zmuszona je wszystkie nagrać. Jednakże teraz skacząc z radości przystąpiłam do oglądania i z ręką na sercu muszę przyznać, że to co zobaczyłam przeszło moje najśmielsze oczekiwania.

Jako wieloletnia fanka Jamiego wiem już mniej więcej czego się po nim spodziewać – kreatywnych pomysłów, zdrowych, szybkich,  kolorowych dań, przekrętów i zabawnych rozwiązań ułatwiających kuchenne życie. Ale słysząc o pomyśle 15-minutowych posiłków uważałam, że to nie może się udać. Tzn. wiedziałam, że przepisy na pewno zostaną opracowane i przedstawione, ale będą nudne, sztampowe, ot takie byle co do szybkiego podania. No w końcu helooł… – to 15 minut! Ile można zrobić w 15 minut (ja czasem tyle obieram pieczarki…:))? A tu proszę – Jamie po raz kolejny spowodował, że moja szczęka boleśnie odbiła się od podłogi, ręce bezsilnie opadły, a po plecach przeszły dreszcze (nie wspominam o wypiekach na twarzy i głupawym uśmiechu). Widzieliście co on tam wyrabia? Jakie dania proponuje? Jakich składników używa? Nie? No więc ja nie podejmuję się streszczania – to trzeba zobaczyć!

I tak jak przy 30-minutówkach obiecywałam sobie, że poczekam na wersję książkową i dopiero wtedy zacznę gotować, tak i teraz przyrzekałam, że wytrzymam. I co? I nie wytrzymałam. Kilka odcinków po prostu musiałam obejrzeć z notesem i ołówkiem, bo nie mogłam się doczekać przyrządzenia choćby jednej 15-minutowej potrawy mojego Mistrza. Tak powstały dzisiejsze dorady po marokańsku.

Owszem nie miałam kilku składników i musiałam kombinować jak tzw. koń pod górkę, ale się udało. Rybka wyszła palce lizać i prezentowała się jak w całkiem niezłej restauracji. Nie liczyłam sobie czasu, bo po co, ale rzeczywiście danie powstało bardzo szybko (pomijając skrobanie ryby).  Podsumowując – Jamie I love you!!!!!!!

Dorady po marokańsku Jamiego (z moimi zmianami):

  • 4 dorady (wypatroszone, oskrobane, bez ogonków, głów i łapek),
  • 1 łyżka sezamu,
  • 1 garść obranych pistacji,
  • sól,
  • pieprz,
  • oliwa z oliwek,
  • 1 kubek kaszki kuskus,
  • 1 szczypta szafranu,
  • 1/2 cytryny bez skórki,
  • 3 spore kawałki papryki marynowanej,
  • 1/2 pęczka kolendry,
  • 1 garść suszonych moreli,
  • sok z 1/2 granatu,
  • 4 dymki,
  • 1 łyżeczka harissy,
  • 1 łyżeczka suszonego tymianku (lub kilka gałązek świeżego),
  • pestki z 1/2 granatu.

Na patelni uprażyć pistacje i sezam – odłożyć do miseczki.

Kuskus posolić i zalać 2 kubkami wrzątku, wymieszać i przykryć na 8 minut.

Mięso ryb naciąć w kratkę z obu stron, natrzeć solą, pieprzem i oliwą. Rozgrzać patelnię i smażyć dorady 3 minuty z jednej strony. Szafran wymieszać z 1/2 szklanki wrzątku.  Do robota kuchennego/rozdrabniacza wrzucić cytrynę, papryki, kolendrę, morele, sok z granatu i szczyptę soli – zmiksować, ale nie na miazgę, tylko na siekankę 😉 Ryby odwrócić na drugi boczek, po trzech minutkach na patelnię dorzucić posiekane dymki, harissę, tymianek i zalać szafranowym wrzątkiem. Całość przykryć zgniecionym pergaminem, by rybka doszła sobie na parze.

Na talerzu ułożyć kuskus i salsę oraz ryby polane sosikiem z patelni. Przed podaniem posypać sezamem i pistacjami, pestkami granatu i listkami kolendry. Jamie zrobił jeszcze dressing z jogurtu naturalnego, harissy i wody różanej, ale ja z niego zrezygnowałam.

Advertisements

7 thoughts on “Ochy i achy, czyli dorady po marokańsku Jamiego

  1. Ja już to oglądałam pare miesięcy temu, ale po angielsku, i zachwyt totalny! 🙂 a książka w wersji ang jest nawet dostępna, także jeśli to dla ciebie nie kłopot to polecam 😉 U mnie właśnie po 30 i 15 min posiłkach zagościły włochy jamiego 😀 już nie mogę sióę doczekać gotowania! pozdrawiam bo dorada wygląda bajecznie 🙂

  2. Ja również jestem fanką Jamiego i także nagrałam sobie wszystkie przepisy, ale ostatnio moja roczna córeczka sprytnie skasowała wszystkie nagrania :(. Fajnie, że mogę podejrzeć u Ciebie nim wyjdzie książka – rybka wygląda cudnie. Czekam na kolejne dania ;).

  3. Pingback: Sałatka z wątróbką na ciepło i tosty po walijsku Jamiego | Kultura Kulinarna

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s