Albondigas Panie Ramsay!

Nie jest tajemnicą fakt, że wielbię Jamie’go Olivera. Co drugi mój wpis opiera się na jego przepisach, poradach, inspiracjach. Słowem – Ave Jamie!!!

Podziwiam także Julię Child (wielkie dzięki za Boeuf Bourguignon!). Z polskich mistrzów kulinarnych cenię Magdę Gessler, Roberta Makłowicza (choć jakoś ostatnio mniej), Pascala, Okrasę, Jakubiaka itp., ale wyczyny żadnej z wymienionych osób nie działają na moją wyobraźnię tak, jak te Jamie’go…

No i jest jeszcze jeden pan, który od dawna mnie fascynował, ale fascynacja ta zabarwiona była lękiem – przed stopniem zaawansowania jego kuchni oraz przed samym kucharzem z piekła rodem. Mowa o Gordonie Ramsay’u. Niewiele o nim wiem, nie do końca kumam jego filozofię gotowania, ale nigdy nie jest za późno by to zmienić, prawda? Postanowiłam zatem jakoś przekonać się do kuchni straszliwego Szkota realizując kilka jego przepisów. Na początek spokojnie i bez fanaberii – albondigas.

Albondigas:

klopsiki:

  • 500 g mielonej wołowiny,
  • ½ cebuli,
  • 1 ząbek czosnku,
  • 50 g bułki tartej,
  • 25 g startego żółtego sera (u mnie havarti) + odrobina do posypania,
  • 1 duże jajko,
  • garść natki pietruszki,
  • sól,
  • pieprz,
  • oliwa z oliwek.

sos/zupa:

  • oliwa z oliwek,
  • ½ cebuli,
  • 1 ząbek czosnku,
  • 120 ml białego wina,
  • 2 puszki pomidorów,
  • 100 ml wody,
  • 2 łyżeczki cukru pudru,
  • opcjonalnie szczypta chili.

W sporej misce wymieszać mięsko, bardzo drobno posiekaną cebulę i czosnek, bułkę tartą, ser, natkę oraz jajko, sól i pieprz. Uformować kulki wielkości orzecha włoskiego, przykryć i odstawić do lodówki na pół godziny.

W dużym garnku rozgrzać oliwę, zezłocić posiekaną cebulkę i czosnek, zwiększyć ogień i wlać wino. Odparować połowę, dodać pomidory (posiekane jeśli są w całości), wodę i cukier puder. Doprawić solą i pieprzem. Dusić ok. 15 minut.

Na patelni rozgrzać oliwę i usmażyć na niej klopsiki – z wszystkich stron, aż się zrumienią. Teraz należy je przełożyć do sosu i dusić jeszcze ok. 15 minut często mieszając, aż mięso się ugotuje i nie będzie w środku surowe.

Przed podaniem trzeba potrawę skosztować i ew. doprawić solą, pieprzem i chili (mój dodatek).

Podawać z odrobiną startego sera na wierzchu i kawałkami bagietki.

 

 

 

Reklamy

One thought on “Albondigas Panie Ramsay!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s