Żółto…żółciej…jambalaya :)

Baaardzo dawno nie robiłam tej potrawy. To dziwne, bo była ona jedną z pierwszych, które nauczyłam się przyrządzać samodzielnie. A było to już jakiś czas temu. Pamiętam, że jambalaya w tym wydaniu (bo istnieje bardzo wiele jej odmian) uwiodła mnie przepięknym żółtym kolorem i niespotykanym smakiem kurkumy. Cudo!

Jambalaya:

  • 25 dag wędzonego boczku,
  • 2 piersi z kurczaka,
  • ew. wędzona kiełbaska,
  • 1 duża cebula,
  • 1 żółta papryka,
  • ok. 1 l bulionu,
  • oliwa z oliwek,
  • 2 liście laurowe,
  • 1,5 łyżki kurkumy,
  • 1 szklanka ryżu,
  • sól,
  • pieprz.

Boczek, kurczaka, ew. kiełbasę, paprykę, cebulę pokroić w kostkę. Do sporego rondla wlać trochę oliwy i w pierwszej kolejności usmażyć boczek z cebulką, następnie dodać kiełbasę, a potem kurczaka. Gdy mięso będzie przyrumienione dorzucić paprykę i ryż. Wszystko zalać bulionem i dołożyć listki laurowe. Można doprawić solą i pieprzem. Dusić pod przykryciem, aż ryż będzie miękki (w razie potrzeby trzeba dolać bulionu lub wody). Na koniec dodać kurkumę i wymieszać – potrzymać jeszcze chwilkę na ogniu i podawać na gorąco.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s