Éric-Emmanuel Schmitt – Sto lat!

Dziś urodziny obchodzi mój ulubiony pisarz – Éric-Emmanuel Schmitt. Wszystkiego najlepszego! Skąd pomysł, by zamieścić informację o jubileuszu autora „Oskara i Pani Róży”, „Małych zbrodni małżeńskich” i „Ulissesa z Bagdadu” w dzisiejszym wpisie? Ano stąd, że był to pierwszy news, który dotarł do mojej w miarę aktywnej, choć jeszcze zaspanej świadomości o 6 rano, przed wyjściem do pracy.

Drugim powodem jest fakt, że aktualnie czytam jego najnowszą powieść „Kobieta w lustrze” (całkiem, całkiem).

Trzeci powód jest taki, że muffinki z przepisu poniżej nadają się idealnie na prezent dla kogoś, komu chciałoby się sprawić przyjemność. Gdyby dziwnym zrządzeniem losu zaproszono mnie na urodziny Érica-Emmanuela Schmitta – podarowałabym mu te babeczki.

A abstrahując od kulinariów – książki Schmitta uwielbiam!

Czekoladowo-karmelowe muffinki:

na ciasto:

  • 80 g masła,
  • 2 jajka,
  • 1/2 szklanki mąki,
  • 1/3 szklanki cukru brązowego,
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej,
  • kilka kropelek olejku waniliowego,
  • 1/2 łyżeczki cynamonu.

na krem:

  • 50 g masła,
  • 2 jajka,
  • 100 g gorzkiej czekolady,
  • 250 ml kremówki,
  • 1 łyżeczka żelatyny,

i

  • puszeczka masy krówkowej.

Ciasto: masło utrzeć z cukrem na puszystą masę. Stopniowo dodawać jajka i miksować. Potem wanilię, a następnie przesianą mąkę, sodę i cynamon. Tak przygotowaną masą napełnić papilotki na muffinki do 4/5 wysokości i piec 20-25 minut w 180 stopniach.

Krem: masło utrzeć z jajkami w metalowej misce. Miskę postawić nad parą (kąpiel wodna lub, jak kto woli, parowa), dodać czekoladę i mieszać, aż powstanie gładka i gęsta masa. Zdjąć z ognia. Żelatynę rozpuścić w łyżce gorącej wody i dodać do czekoladowej masy. Ubić kremówkę i delikatnie połączyć z czekoladową mieszaniną. Krem wstawić do lodówki, by stężał.

Od ostudzonych babeczek odciąć wierzchołki, wydrążyć lekko i napełnić szczodrze masą krówkową. Przykryć odciętym wierzchem i udekorować najpiękniej jak się da musem z lodówki. Można jeszcze posypać muffinki jakąś bajerancką posypką. I już.

UWAGA: z podanych proporcji wychodzi całkiem sporo musu i można go wykorzystać w jakimś innym celu.

Reklamy

One thought on “Éric-Emmanuel Schmitt – Sto lat!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s