Bombka Jamie’go

Zauważyłam, że Papaya zorganizowała na Mikserze akcję poświęconą Jamie’mu. Super pomysł. Szkoda, że nie można dołączać przepisów archiwalnych, bo tych u mnie pod dostatkiem. W zasadzie przepisy w całości zgapione od mistrza Olivera lub zainspirowane jego kucharzeniem zasłużyły na osobną kategorię na moim blogu. Może gdy znajdę kiedyś chwilę to takową stworzę.

Póki co przepisów na oliverowe specjały należy szukać we wszystkich kategoriach, i choć trochę przy tym roboty to warto. Dlaczego? Bo Jamie jeszcze nigdy nie zawiódł mojego zaufania. Bo jego przepisy są niezastąpione. Bo jak dla mnie wszystko opatrzone marką „Jamie Oliver” jest warte polecenia.

Dziś deser przygotowany według instrukcji podpatrzonej w świątecznym programie Jamie’go. On przygotował swoją bombkę na Boże Narodzenie, a ja na Nowy Rok. Składniki może trochę się różnią, ale jak to zawsze powtarza Jamie – „gotowanie musi być kreatywne i ekscytujące” i nie trzeba się zawsze trzymać dokładnego przepisu.

Jeśli ktoś nie spisał receptury z programu tak jak ja, zawsze może odrobinę poimprowizować. Z mojej improwizacji powstało coś takiego. Polecam!

Bombka noworoczna (inspirowana przepisem Jamie’go):

  • panettone (przepis tu),
  • 1,5 l lodów waniliowych,
  • pół słoiczka dżemu truskawkowego,
  • pół słoiczka kandyzowanych wiśni w syropie,
  • 1,5 tabliczki gorzkiej czekolady.

Do zrobienia tego deseru potrzebna jest plastikowa lub metalowa miska o jak najbardziej obłym kształcie.

Wnętrze takiej miski należy wyłożyć folią spożywczą (tak by wystawała za brzegi miski), a następnie ścianki i dno szczelnie wyłożyć plastrami panettone. Panettonową wyściółkę posmarować od środka cienką warstwą dżemu i całą miskę wypełnić lodami (lody warto wcześniej wyjąć z zamrażarki, bo wtedy łatwiej wypełnić nimi miskę – są bardziej podatne). W samym środku trzeba zrobić w lodach dziurkę i wypełnić ją wiśniami. W efekcie cała miska ma być wypełniona po brzegi smakołykami. Wystającą folię zawinąć do środka i mocno docisnąć od góry np. talerzykiem. Wstawić do zamrażarki na kilka godzin.

Przed podaniem bombkę wyłożyć na talerz oczywiście do góry nogami i polać rozpuszczoną czekoladą. Kroić i zajadać!

Reklamy

4 thoughts on “Bombka Jamie’go

  1. Główną ideą akcji kulinarnych jest to, aby przygotować coś wspólnie z innymi w jednym temacie w tym samym, określonym przedziale czasowym. Dawniej do żadnej akcji nie można było dodawać przepisów archiwalnych, dopiero później niektórzy organizatorzy woleli pójść na ilość i zgromadzać setki przepisów w jednym miejscu, nazywając to akcją kulinarną (co dla mnie zupełnie mija się z celem). Dla mnie to zaleta, jeśli do akcji nie można dodawać przepisów archiwalnych. Chodzi przecież o wspólną zabawę 🙂
    Chętnie przejrzę przepisy Jamiego na Twoim blogu bo ja również planuję dołączyć do tej akcji 🙂 Ta bombka wydaje się interesująca, szkoda, że nie dałaś zdjęcia 🙂
    Pozdrawiam serdecznie!

  2. Pingback: Co przyrządzić na Gwiazdkę…??? | Kultura Kulinarna

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s