Tą potrawą próbowałam przekonać się do smaku masła orzechowego. Jakoś nigdy za nim nie przepadałam, wręcz unikałam go jak ognia. I wiem, że teraz będę… unikać go jeszcze skuteczniej.
To zdecydowanie nie moje klimaty, ale ponieważ danie robi się łatwo, szybko i wygląda ono całkiem ładnie (choć zdjęcie tego nie ukazuje) – postanowiłam zamieścić recepturę na blogu. W końcu może jakiś fan masła orzechowego wyszpera przepis wśród internetowej masy ciekawostek kulinarnych i wyczaruje sobie z niego pyszne danie.
Danie zainspirowane przez przepis z trzeciego numeru “Polska gotuje”.
Orzechowe spaghetti:
- makaron spaghetti,
- 1 duża czerwona papryka (lub 2 małe – czerwona i zielona),
- pół pęczka szczypiorku,
- sok z 1 cytryny,
- 2 czubate łyżki masła orzechowego,
- 2 ząbki czosnku,
- 4 łyżki uprażonego sezamu,
- 4 łyżki sosu sojowego,
- sól,
- pieprz,
- oliwa z oliwek.
Makaron ugotować al dente. Paprykę i szczypiorek drobno pokroić. W miseczce wymieszać masło orzechowe, sok z cytryny, sos sojowy, przeciśnięty przez praskę czosnek.
Odcedzony makaron wrzucić do pustego garnka, w którym się gotował. Do makaronu wmieszać sos z masła orzechowego, paprykę i szczypiorek – można lekko podgrzać uważnie mieszając, żeby się nie przypaliło. Ewentualnie dosolić i dopieprzyć – skropić oliwą z oliwek.
Podawać posypane sezamem.
A ja maslo orzechowe lubie, i to zarowno w slodkosciach, jak i w wytrawnych daniach. Cos mi sie zdaje, ze takie spaghetti byloby dla mnie hitem!